Patronalne święto Kaplicy w Mzurowej

Naszej Kaplicy w Mzurowej patronuje Św. Katarzyna Aleksandryjska.

Podobno miała 18 lat. Mieszkała w Aleksandrii, jednym z najznamienitszych miast powoli chylącego się ku upadkowi Imperium Rzymskiego. Zamożna, wykształcona, urodziwa. Tak o niej opowiadają w legendach. Kiedy przyszło krwawe prześladowanie za cesarza Dioklecjana, miała złożyć ofiarę bożkom. Nie zgodziła się. Co więcej, mówią, że w dyspucie z mądrymi retorami udowodniła prawdziwość chrześcijaństwa. Więc została wydana na męki. Smagano ją żyłami, morzono głodem, łamano kości. W końcu została ścięta. Przegrała. Ale podobno jej męstwo w znoszeniu tortur spowodowało, że nawróciła niejednego ze swoich oprawców. Jej ciało spoczywa dziś w słynnym prawosławnym klasztorze św. Katarzyny na Synaju, gdzie znalazło się po tym, jak Arabowie, a potem Turcy najechali Egipt. I do dziś ludzie o niej pamiętają, patrząc w kościołach na figury z kołem u boku. Czy było warto?

Może pchnęła ją do tego czynu dziewczęca przekora. Ale prawdą jest, że dla Chrystusa zniosła wiele bólu i upokorzeń. Zdziwiony wzrok koleżanek czy szyderczy śmiech kolegów to nieporównanie mniej. Dla Chrystusa – warto.